Wszystko zawarte w słowach...

Temat: Tekst czy melodia ?
Cóż, ze wzgledu na wiek i (chyba) dojrzałość, czasy "muzycznej segregacji i separacji" mam już za sobą. Co tu dużo mówić, lubie słuchać wszystkiego, co mi "wpadnie w ucho" i się spodoba. A pomyśleć, że kiedyś (ze względu na przynależność do pewnej subkultury) byłem wielce nietolerancyjny jeśli chodzi o inne niż "ten jedynie słuszny", gatunki muzyczne. Paradoksalnie należałem do subkultury, która tolerancję stawia jako jedną z głównych zasad pozytywnego funkcjonowania społeczeństwa. Tak, tak - byłem punkiem Takim, z irokezem na pół metra, glanami, całą masą agrafek i łańcuchów i miałem głowę pełną buntu, ideałów i różnych głupotek, m.in. całkowitego nietolerowania muzyki innej niż tzw. punk. A w punk'u jak wiadomo tekst jest na pierwszym miejscu. "Trzy akordy, darcie mordy". Muzyka odchodzi na dalszy plan, byle była "czadowa" a chodzi przede wszystkim o przekaz, bo tekst musi być "walczący", prowokacyjny, rewolucyjny, lub opowiadać się przeciwko czemuś. Wszystkie te punk'owe hymny o piwie i zadymach to dla prawdziwego punx'a śmieci nie warte słuchania.
Ale cóż, punkiem sie już nie jest bo jest się już prawie zgredkiem ;D Teraz fajnie jak piosenka ma dobry tekst, ale fajnie też jak go nie ma, a po prostu melodia jest świetna. Są jednak oczywiście muzyczne gatunki, które bez tekstu sie nie obędą i w dodatku jest on ważny i to bardzo. Te gatunki to np. wyżej wymieniony punk, hip-hop, hard-core, czy poezja śpiewana. Nawet w szantach, choć mogą być też numery instrumentalne, zawsze wsłuchuję się w słowa, bo to czasami świetne opowieści są.
Źródło: fir.mistbinder.org/viewtopic.php?t=377



Temat: Na jakich gracie instrumentach??
jak na razie topornie idzie mi nauka gry na akustyku nie wiem czy lepszym wyborem nie byłoby rozpoczęcie nauki od klasyka
Szajba, nie dobijaj Niby dlaczego? Bo ma pudło mniejsze, to łatwiej, tja?

Różnice między gitarą klasyczną a akustyczną wg Lucy:

Kod: Gitara akustyczna

Struny: zwykle metalowe
Przyrząd do szarpania strun: piórko albo palce
Metoda grania: akordowa z ewentualnym palcowaniem
Pomoce dla grającego: taby, teksty piosenek z oznaczeniem akordów
Występuje z: wokalem, drugą gitarą, pełnym składem rockowym, jazzowym i.t.p.
Repertuar: ballady rockowe, poezja śpiewana, szanty, przyśpiewki

Gitara klasyczna

Struny: nylonowe, od metalowych by się zepsuła
Przyrząd do szarpania strun: paluszki, paznokietki
Metoda grania: zwykle pojedyncza linia melodyczna na cienkich strunach i dźwięki akompaniujące na grubych, utwory oparte na dwudźwiękach, pełne akordy rzadko
Pomoce dla grającego: nuty, czasem ze wskazaniem układu palców i techniki
Występuje z: drugą gitarą klasyczną, co by się uzupełniały albo jakimś innym pojedynczym instrumentem
Repertuar: muzyka dawna (oryginalnie na lutnię), barok, muzyka klasyczna, romantyzm, walce, tango, flamenco.

Ja grałam na gitarze klasycznej, innych typów jakoś nie czuję, nie ogarniam. Ostatnimi czasy rzadko po nią sięgam, ale mam duży sentyment i strasznie jestem przewrażliwiona jak ktoś traktuje gitarę klasyczną jako przyrząd do ćwiczeń wstępnych przed elektrykiem czy olaboga akustykiem. To to jest zupełnie inny sposób grania, inne inspiracje muzyczne i inna wrażliwość.

Więc mnie Szajba nie denerwuj i idź grać na skrzypcach, bo tak Myung zaczynał

A tak w ogóle to ja się teraz zajmuję wokalem.
Źródło: sabaton.pl/forum/viewtopic.php?t=640


Temat: Cotton Cat
Zdecydowanie za malo na temat jednego z najlepszych polskich folk-bandow Cotton Cat. Recenzja tylko jednej [z czterech] plyt, oraz calkowity brak w podstronie "zespoly" to bledy, ktore nalezy naprawic jak najszybciej. wiecej o Cotton Cat. Oni na to zasluguja!!!

Notka o Cotton Cat jest wlasciwie gotowa, jeszcze tylko jakies udane zdjatko i bedzie.
Co do recenzji, to pewnie tez beda, na pierwszy ogien poszla najnowsza pozycja i kto wie czy nie najlepsza - bo bardzo naturalna.
Z kolei co do okreslania Cotton Cat mianem jednaj z najlepszych kapel, to powiem tylko ze gusta sa rozne, grupa ta jest dosc kontrowersyjna.


Na czym Twoim zdaniem polega ta kontrowersyjnosc? Czy myslisz o "nieczystosci" gatunkowej i stylistycznej oraz wplywach pop music [spotkalem sie z takimi zarzutami] ?

Jak każda opinia, tak również moja, jest w sumie tylko osobistym zdaniem.
Nie trawie zbytnio wokalu Kuby i... nic na to nie poradzę. Z reszta w tej opinii z tego co wiem nie jestem odosobniony. A w wysokich rejestrach nie powinien wogole spiewac, bo zdarza sie ze czasem jest troche obok.
Ale w sumie piekny glos Anety rownowazy te rzeczy i ogolnie kapele ta lubie. Na pewno wiec recenzje sie w koncu znajda.
Nieczystość gatunkowa to znak fabryczny okolo polowy mojej kolekcji plytowej ;) Zarzutu bym wiec z tego nie robil. Pozdrawiam

Vocal Kuby jest jaki jest, nie kazdy moze byc Plantem lub Reddingiem, a co do spiewu np. Dylana, Cohena czy innych wielkich-tez opinie byly bardzo rozne [nierzadko bardzo negatywne]. Na temat glosu Anety mamy bardzo podobne zdania. Dla mnie Cotton Cat to przede wszystkim sympatyczni pasjonaci, ktorzy robia to co lubia. be happy

Miałem niewątpliwą muzyczną przyjemność być na wystepie rzeczonego zespołu kilka lat temu w Gdyni. Od tego czasu nie słyszałem kapeli. Muzyka przyjemna i dobrze opracowana, ale... hmmm.. czegoś mi tam brakowało. Miałem wrażenie, jakby wykonawcy grali jakby nie bardzo chcieli...
Ale powtarzam: muzycznie żadnych zarzutów. Pozdrawiam

Znam Cotton Cat tylko z plyt i jak mowie, tam gdzie nie spiewa Kuba jest okej. Niektore rzeczy ktore spiewa - ujda. Ale kawalki takie jak "Elaine" z plyty "Oko Ciszy", to jednak zdecydowanie mi nie wchodza. Z tego co wiem nagral on tez plyte z balladami Cohena. Mysle ze w takim klimacie wokalnie powienien sie odnalezc - jak najmniej wysokich rejestrow!

Utwory mozna podzielic na lepsze i te nieco gorsze, jesli chodzi o Elaine to ja zapamietalem przede wszystkim poetycki "morsko-shantowy" tekst, vocal Kuby mnie nie razi [slyszalem juz wiele gorszych], przekazuje tekst a o to min. w folku chodzi. Piesni Cohena wydane zostaly na kasecie {nie mam]. Wszyskie 4 cd, a takze kasete z Cohenem mozna kupic pod tel. 0-607 79 74 70, ten nr to rowniez kontakt z zespolem.

No tak, opinie podzielone. Ja mam ich wszystkie płyty, i uważam je za znakomite. Tak mi się to spodobało, że umieściłem ich w powieści fantasy, którą piszę. Dokładnie p.Anetę. Tak sobie myślę, że gdyby ktoś zechciał nakręcić Wiedźmina (nie wspominam o tej parodi wyrobu Szczerbica0, to Aneta mogłaby zagrać Triss Merigold. Ludzie, co wy na to? Slainte!

Witam Wszystkich :)
Zespół znam od czterech lat i mam coś do powiedzenia...
Po pierwsze, to bardzo smutne, kiedy się czyta "Jacek" na forum, ale jeszcze smutniejsze, kiedy w opisie zespołu pojawia się "Anita". Do tego "duet" - grrr... Zawsze gra z nimi Piotr Szewczenko!! Cos się chyba recenzentowi na zmysły słuchu i wzroku rzuciło. Trochę to niepoważne.
Co do muzyki - bardzo lubię większość utworów z "Irlandzkiego diabła" i z "Oka ciszy", chociaz niektórych nie mogę znieść (np. tego o żółtym kurzu). Uwielbiam śpiewać ich piosenki przy ognisku i to bardzo miło, że zamieszczają czasem akordy. Jednak niektóre naprawdę przedostały się za granicę jakiejkolwiek konwencji i zasilają szeregi kiczu. Koncertowa płyta wydaje mi się dość słaba, może się jeszcze nie przyzwyczaiłam... I cóż - głos Kuby i kreacje oraz ruchy sceniczne Anety kontrowersyjne są z pewnością. Ale się rozgadałam... W każdym razie polecam, bo sa mimo wszystko warci posłuchania w domu i na koncertach :)

po pierwsze-Piotr Szewczenko gra z Cotton Cat od lat, ale nie od poczatku-na plycie Sunrise Over Bishops Avenue nie jest wymieniony w skladzie, poza tym patrzac chociazby na zdjecia na ksiazeczkach do cd, teksty czy kompozycje liderow czy glownych wykonawcow jest dwoje, nic nie ujmujac muzykom towarzyszacym. Zawsze ktos jest z przodu, a ktos inny nieco w tle, czesto np. mowi sie Neil Young, a nie wspomina sie o Crazy Horse, Bruce Springsteen, pomijajac E-Street Band...itd. taka rola akompaniatorow czy muzykow sesyjnych. Wazne ze wszyscy wymienieni sa na okladkach plyt. Co do zachowania scenicznego-naprawde uwazam ten argument za naciagany i sztuczny. To nie teatr-pozwolmy muzykom zachowywac sie na scenie tak jak chca i lubia, najwazniejsza jest muzyka.

Hmm.. Szkoda, że nie znalazłam tego forum dwa lata temu, kiedy wrzała :) dyskusja.. Cotton Cat.. Usłyszałam Ich w Radio Koszalin jakieś 11 lat temu i tak uparcie szukałam aż znalazłam, poznałam i do dziś bardzo bardzo lubię Ich prywatnie, Ich muzykę i nie zastanawiam się specjalnie czego Im brakuje.. Marecki był na koncercie w Gdyni.. Czy tym, który my organizowaliśmy? :) Pozdrawiam każdego, kto tu zajrzy! P.S. Aneta i maniery gwiazdy Hollywood.. :) To lepsze od Mumio! Pa!

Ponieważ mamy coraz więcej zespołów na polskiej scenie celtyckiej, ujawniają się różne nurty w tej muzyce. Mamy folk-rock, ceol nua, nawet rebelsongi. Ja Cotton Cat odbieram jako poezję śpiewaną w irlandzkich brzmieniach. Mi akurat taki nurt nie za bardzo wchodzi, ale jak wiadomo - gusta nie podlegają dyskusji. W każdym razie cieszę się że jest nas coraz więcej, bo każdy słuchacz może sobie wybrać co kto lubi.
Źródło: folkowa.art.pl/forum/viewtopic.php?t=59