Wszystko zawarte w słowach...

Temat: Pozdrowienia od początkującej rowerzystki:)
Witam wszystkich na forum:)
Nazywam się Janka i jak zaznaczyłam w temacie na rowerze jeżdżę od niedawna. Rower kupiłam dopiero rok temu (wcześniej jeździłam tylko w dzieciństwie i czasami na rowerze pożyczonym od siostrzy), przed wyjazdem do Szwecji. Pojechałam tam z młodszą siostrą (obie studiujemy geografię na UW - ja już niedługo niestety), a nasza wycieczka (bo ciężko to nazwać wyprawą) trwała 16 czy 17 dni, już nie pamiętam:). Przejechałyśmy ok. 1600 km po tym pięknym kraju - ze Sztokholmu na północny zachód do prowincji Harjedalen i południowych krańców Jamtland (to prowincja granicząca od północy z Laponią, która musi poczekać:), a stamtąd na południe do Karlskrony.
Miałyśmy niesamowite szczęście do pogody (żadnej większej ulewy, ponad 10 dni bez kropli deszczu i cały czas bardzo ciepło), do problemów z rowerami, których właściwie nie było (i całe szczęście, bo do tej pory nie potrafię załatać dętki, nie mówiąc o poważniejszych naprawach - a siostra umie jeszcze mniej niż ja, bo jechała na rowerze siostry:) Nawet zdejmowania kół i pedałów uczyłam się od brata dosłownie dzień przed wylotem do Szwecji:) Ale największe szczęście miałyśmy do ludzi. Co noc spałyśmy u miejscowych ludzi w ogródkach lub domkach ogrodowych. Czasami byłyśmy zapraszane na kolacje czy śniadania, korzystałyśmy z kuchni i łazienek, poznałyśmy w ten sposób wielu wspaniałych ludzi.

Skandynawia tak nam się spodobała, że postanowiłyśmy za wszelką cenę tam wrócić. W tym roku moja siostra nie mogła ze mną pojechać, więc jadę sama - do Norwegii na 7 tygodni. Lecę do Oslo, stamtąd pociągiem do Bodo i dalej promem na Lofoty. Tam zaczynam wycieczkę - na północ do wyspy Senja i z powrotem na południe: najpierw wzdłuż wybrzeża (Rv17), potem bardziej w głębi lądu bardzo zakręconą trasą obejmującą wszystkie atrakcje, które chcę zobaczyć. Trasa kończy się w Stavanger (skąd wracam samolotem do Warszawy) i to, czy będę musiała ją skrócić (ominąć niektóre pętle - bo i pętle przewiduję w mojej dziwacznej trasie:), zależy tylko od mojej wspaniałej kondycji (czy raczej jej braku:), pogody, czasu i ewentualnych awarii. Trzymajcie kciuki za pogodę i kondycję mojego roweru - bo kondycja moja (fizyczna i psychiczna - sama przez 7 tygodni????) zależy tylko ode mnie:)

To chyba tyle... Jak wrócę dam znać, jak przebiegła moja wyprawa:)
Pozdrawiam i życzę wszystkim udanych wakacji!!
Źródło: podrozerowerowe.info/viewtopic.php?t=2517



Temat: PŚ w skokach: Do Lillehammer w tym samym składzie
Superniedziela, superweekend w Lillehammer


Trener kadry A Polskich skoczków Łukasz Kruczek miał nosa. Tydzień temu, w podsumowaniu dla INTERIA.PL pierwszego weekendu z Pucharem Świata w Kuusamo pochwalił Krzysztofa Miętusa, który teraz w Lillehammer wywalczył kwalifikację olimpijską.

Oto komentarz trenera Kruczka dla INTERIA.PL po konkursie w Lillehammer:

"Wspaniale! Wszystko się nam w Lillehammer bardzo dobrze poukładało! Przede wszystkim nasi zawodnicy skakali bardzo dobrze, a pogoda tym razem nas nie ukarała. Nie mieliśmy pecha, jak inni, którym wiatr przeszkodził w osiągnięciu dobrego rezultatu. Efekt: w sobotę czterech naszych znalazło się w 30., a Adam stanął na pudle; w niedzielę czterech zawodników było w 15., z czego dwóch w czołowej 10. To był superweekend i superniedziela.

W skokach chłopaków widać powtarzalność. Najwyżej sklasyfikowany w niedzielę, Kamil Stoch, zajął siódme miejsce. To bardzo cieszy. Znam jednak możliwości Kamila. Gdy nabierze nieco więcej pewności, swobody skakania, zaprocentuje to jeszcze dłuższymi skokami. Pamiętajmy, że do Igrzysk Olimpijskich w Vancouver mamy trochę czasu - dwa miesiące i parę dni.

Ważne jest też, że trzech skoczków ma już w kieszeni indywidualne kwalifikacje olimpijskie: miał ją Adam, w sobotę zrobił to Kamil Stoch, a w niedzielę Krzysiek Miętus. Warunki kwalifikacji może nie są jakoś specjalnie wygórowane, ale trzeba je wypełnić. Zawodnik musi znaleźć się dwukrotnie w dwudziestce zawodów Pucharu Świata lub w mistrzostwach świata zająć miejsce punktowane.

W niedzielę w Lillehammer ociepliło się, temperatura przechodziła nawet na plusową. Zmienił się front atmosferyczny i powiał bardzo silny wiatr. Przede wszystkim wiatr z boku zmieniający się na tylni, przeszkadzający, ale czasami w czołowy, który promował dalekie skoki. Gregor Schlierenzauer i Simon Amman dostali wiatr pod narty. To jest właśnie ryzyko w takich konkursach, kiedy wiatr jest z boku, może się dość gwałtownie odwrócić. Dla zawodników tak wysokiej klasy to jest niesamowity bonus. Oni potrafią takie dary od aury wykorzystać maksymalnie i w niedzielę to pokazali.

A my na razie zostajemy jeszcze w Norwegii. Będziemy tu spokojnie trenować. Do kraju wracamy w czwartek i wtedy zobaczymy co dalej? Zawodów w Harrachowie w najbliższy weekend nie będzie, ale czescy organizatorzy chcą je przeprowadzić nieco później, 15-16 grudnia, tuż przed konkursami w Engelbergu. Ostateczną decyzję FIS ma ogłosić w środę. Jeśli zawody w Czechach się odbędą, to wystartujemy w nich, a jeśli nie - nieco wcześniej wyjedziemy do Engelbergu."


INTERIA.PL
Źródło: elfograd.nmj.pl/viewtopic.php?t=3949


Temat: Norwegia.Jest tu ktoś???
Dot.: Norwegia.Jest tu ktoś???
  Oj Rune widze ze twoj poziom wiedzy o Norwegii jest podobny do tego jaki ja mialam przed przyjazden tutaj. Co do narzekania - kochana pierwsze 2 tygodnie bylo cudo a pozniej zacelam ryczec. Twoja cud pogoda - u mnie 250 dni w roku leje doslownie do tego dochodzi ciagly zimny wiatr - lzejszy lub tez churaganowy. Wilgotnosc powietrza sprawia ze jest zimno a krajobraz przez duza czesc roku wyglada jak by gnil. Oprocz swiata miast - ktorych jest tu kilka - jest swiat zadupia. Ja do najblizszego miasteczka - porownaj do takiego Nowego z okolo 1000 mieszkancow - mam 70km przez gory a dookola nic. jedyny sklepik z zaopatrzeniem w jedzenie - i to wybor tak nedzny ze az sie plakac chce. Zadnej rozrywki, kawiarni, basenow, lodowisk, ulic, chodnikow, sklepow nic nie ma. Jedyne imprezy sa raz na miesiac w otwieranej na ten czas niby restauracji i to sa nasiadowy z muzyka kantry. po 3 latach az sie zy.... chce. Codzienna mega nuda - bo sie nic nie dzieje, doslownie nic - dobija. Do tego jest szaro i czesto ciemno. Slonca czesto tu nie ma a w zimie masz 3 godziny dnia w najgorszym okresie. Mozna sie pociachac - ciagle ciemno. Bank otwraty 2 razy w tygodniu do 15 :oklaski: Wiec zalatwie wszystko bo akurat jestem w pracy, sklepy nie spozywcze do 16 wiec i tak nie mam szans dojechac do miasteczka. uwierz mi prowincja i belzudzia to 90% kraju i trzeba miec ikre by sie do takiego zycia przystosowac. ja zeby do normalnego miasta - Aalesund dojechac mam 4 godziny w aucie - 2 promy po drodze :oklaski: W sklepach 2 dezodoranty i 3 szampony, zadnych swiezych produktow w stylu mieso - jest tylko mielone i jakies mini kawalki super drogiej wolowiny i kurczaka w masakrycznych cenach. nawet sobie winka nie kupisz bo takowe sa w winmonopolach - a ja do takowego mam 70km. Nie przesadzam. Widoki na prace zadne - gdyby nie to ze pcham sie na chama w kazdy projekt z urzedu pracy. Musiala bym wybic polowe ludnosci by sie cos zwolnilo. Oj tak nie ma co porownywac zycia ktore mialam wczesniej z tym ktore mam tutaj - na pozytywie i negatywie :cojest:
Seksik leci codziennie na jednym z dunskich kanalow - lapane przez kazda satelite - o 22.45. nie ma co - jak nie mozna normalnych kobiecych butow nosic to chociaz je po ogladac hehe...
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=173967


Temat: A w mediach polskojęzycznych dziś napisali/powiedzieli...

Rekordowy mróz w Europie, tragiczny bilans ofiar
Ostra zima nadal powoduje poważny chaos na drogach Wielkiej Brytanii, sprowadzając jednocześnie spory mróz do wielu innych europejskich państw.

Na londyńskim lotnisku Gatwick odwołano ponad sto lotów, a linie lotnicze British Airways ostrzegają przed przeciągającymi się opóźnieniami, zarówno na lotnisku Gatwick, jak i Heathrow.

Pociąg Eurostar jadący z Brukseli do Londynu miał opóźnienie w tunelu pod kanałem La Manche, ale rzecznik linii nie potwierdził, czy jest to wynikiem zimowej pogody.

W zeszłym miesiącu tysiące pasażerów pociągu Eurostar utknęło po obu stronach tunelu, ponieważ linie zawiesiły świadczenie usług ze względu na serię usterek pociągów.

W tym samym czasie kierowcy w Wielkiej Brytanii również borykają się z problemami, które skutkują znacznym wydłużeniem czasu podróży. Zamknięto niektóre autostrady, a na drogach doszło do mnóstwa wypadków w związku z intensywnymi opadami śniegu oraz oblodzonymi jezdniami.

Organizacja Automobile Association poinformowała, że wczoraj drastycznie zwiększyła się liczba wezwań do nagłych sytuacji, czego pośrednim powodem była właśnie ostra zima.

- Wczoraj odnotowaliśmy ponad 16 tysięcy wezwań do awarii, co oznacza, że było ich prawie dwa razy więcej, niż w normalną środę – powiedział CNN rzecznik stowarzyszenia Peter Barnao.

W czasie, kiedy część Wielkiej Brytanii próbowała odkopać się spod około 40-sto centymetrowej warstwy śniegu, pozostałe rejony kraju borykały się z prawdziwie arktycznym powietrzem, które sprawiło, że temperatury spadły do minus 18 stopni Celsjusza.

Brytyjskie biuro meteorologiczne ostrzegło, że mroźna pogoda będzie się utrzymywać w ciągu kilku najbliższych dni, co doprowadzi do dalszych problemów transportowych.

Pozostała część Europy Północnej również ma za sobą jedną z mroźniejszych nocy w ciągu ostatnich dziesięcioleci. Temperatury miejscami przekroczyły nawet minus 40 stopni.

Miasto Roeros w środkowej Norwegii odnotowało w nocy temperaturę minus 41 stopni Celsjusza.

W Polsce z powodu mrozów zmarły kolejne osoby, co sprawiło, że tragiczny bilans tej zimy zwiększył się już do ponad 120 ofiar – poinformował rzecznik polskiej policji. Temperatury w nocy spadły miejscami do minus 20 stopni.

Także Niemcy walczą z intensywnymi opadami śniegu oraz mroźnymi temperaturami, spadającymi w niektórych rejonach do minus 20 stopni Celsjusza.

Prognozy przewidują, że arktyczne powietrze będzie utrzymywać się nad sporą częścią Europy Północnej przez kilka najbliższych dni.

http://wiadomosci.onet.pl...ofiar,item.html
Greenpeace, dziękujemy!
Źródło: conservativepunk.net/forum/viewtopic.php?t=2862


Temat: 2007.01.20 - Puchar Świata w Skokach Narciarskich Zakopane
20 i 21.01.2007 (sobota i niedziela) w Zakopanem odbędą się dwa konkursy Pucharu Świata w Skokach Narciarskich. Będą to odpowiednio 22. i 23. zawody tej rangi w stolicy polskich Tatr. Pierwszy raz Puchar Świata zagościł w Zakopanem 26 stycznia 1980 roku (w roku inauguracji tej imprezy). Zwycięstwo odniósł wtedy Polak - Stanisław Bobak. Dzień później zwyciężył Piotr Fijas przed Bobakiem.
Pięć lat temu - 20 stycznia 2002 roku w Zakopanem wygrał Adam Małysz, który następnie w sześciu kolejnych zakopiańskich konkursach zajmował miejsca na podium: w 2003 dwa razy trzecie, w 2004 dwa razy drugie i w 2005 dwa razy pierwsze. W ubiegłym roku obydwa konkursy wygrał Fin Matti Hautamäki, a Małysz był odpowiednio 4 i 14.

Tegoroczny weekend z gwiazdami skoczni rozpocznie się na Wielkiej Krokwi już w piątek 19 stycznia seriami próbnymi o godz. 11 i 16 oraz kwalifikacjami do sobotniego konkursu, które są zaplanowane na godzinę 17. Podobnie w sobotę 20 stycznia przewidziana jest jeszcze jedna seria próbna o 16.30, zaś start pierwszej serii konkursu wyznaczono na 17.30. Kwalifikacje do drugiego konkursu przewidziano w niedzielę 21 stycznia o 12.15, zaś konkurs ma się rozpocząć o 13.45.

Podstawowym zmartwieniem organizatorów jest pogoda. Plany może pokrzyżować zarówno silny wiatr jak i deszcz, który mógłby zmyć z rozbiegu oraz zeskoku przygotowywany od wielu dni sztuczny śnieg.

Kibice natomiast martwią się o to skąd wziąć bilety (każdy konkurs może obejrzeć 26 tysięcy widzów, lecz biletów i tak tradycyjnie jest mniej niż chętnych do ich nabycia) oraz gdzie znaleźć noclegi w Zakopanem i okolicach.

68 zawodników zastanawia się natomiast jak najlepiej zaprezentować się wspaniałej polskiej publiczności. Wśród startujących zabraknie Amerykanów i Azjatów (reprezentacje Japonii i Korei Południowej wyjechały z Europy po Turnieju Czterech Skoczni), jednak nawet bez nich organizatorzy zapowiadają, iż w Zakopanem ujrzymy reprezentantów 15 państw:
Polska: (12 zawodników - Marcin Bachleda, Stefan Hula, Dawid Kowal, Adam Małysz, Robert Mateja, Tomasz Pochwała, Łukasz Rutkowski, Wojciech Skupień, Kamil Stoch, Rafał Śliż, Wojciech Tajner i Piotr Żyła. Nie wystartują: Mateusz Rutkowski i Klimek Murańka.),
- Austria (8 zawodników, m.in. Schlierenzauer i Morgenstern),
- Finlandia (7 zawodników, m.in. Ahonen i M.Hautamaeki),
- Norwegia (6 zawodników, m.in. Jacobsen),
- Czechy (5 zawodników, m.in. Janda),
- Niemcy (5 zawodników, m.in. Schmitt),
- Słowenia (5),
- Szwajcaria (4 zawodników, m.in. Ammann i Kuettel),
- Francja (3),
- Rosja (3),
- Włochy (3),
- Kanada (2),
- Kazachstan (2),
- Szwecja (2),
- Słowacja (1).

O zawodach Pucharu Świata w Zakopanem na swoich stronach internetowych poinformują na pewno miłośnicy skoków. Warto jednak umieścić informację o nich także na stronach i forach poświęconych innym dyscyplinom sportu, górom i Polsce (szczególnie regionalne serwisy z południa Polski).
Źródło: forum.reklamastron.pl/viewtopic.php?t=641